Posted by: Edgar Chulist on: 29 październik 2008
Kto i po co fantazjuje? Czy tylko osoby niezaspokojone seksualnie miewają fantazje erotyczne? Tak ktoś napisał, tak kiedyś ktoś mi powiedział. Zdaje się, że nie cieszą się dobrym seksem a na pewno nie czują się spełnieni.
Ciekawe, czy rzeczywiście jest człowiek, który nie miewa fantazji. Podobno tak, przynajmniej niektórzy tak deklarują. Śmiem jednak w to wątpić. Nie wyobrażam sobie, by mieć udane życie erotyczne nie fantazjując, nie mając marzeń ani pragnień. Przecież fantazje nie są niczym innym jak właśnie pragnieniami i marzeniami, fantazje seksualne – specyficznymi – bo związanymi z seksem.
“Ja wszystko mam” – mawiają Ci, którzy uważają, że nie każdy je miewa. No cóż, współczuję, tym mocniej, im młodszy dyskutant. Tylko ja jestem sobie wyobrazić seks na tyle sposobów, w tylu miejscach i w tylu okolicznościach, że uprawiając seks każdego dnia po kilkanaście razy i tak życia by brakło, żeby wszystkie pomysły wcielić w życie. I mówię o seksie tylko z jedną partnerką. A można przecież i inaczej. Jeśli więc ktoś po kilku latach od rozpoczęcia współżycia doświadczył już wszystkiego… nie dokończę, bo i tak już mi się żal go bardzo robi.
Spontaniczny seks
Uwielbiam, nie zaprzeczam. Ale to wcale nie musi znaczyć (i nie znaczy), że nie lubię także tych chwil zaplanowanych. Niestety są takie seksu sposoby, że bez planowania ani rusz, nie da się. I tutaj potrzebne są marzenia, właśnie te krytykowane fantazje erotyczne. Zgodzę się, że jeśli jedyne czego się pragnie to własna sypialnia planować nic nie trzeba. Jeśli jednak chce się czegoś więcej… zresztą nie ma to znaczenia, Ci co pragnąć nic więcej nie chcą i tak nie zrozumieją, Ci co pragną dużo więcej wiedzą o czym piszę.
Fantazje dla samych fantazji
Są w życiu takie chwile, że człowiek chce sobie tylko pomarzyć. Jeśli chodzi o seks, bywa że gorąco pragnie by te marzenia NIGDY się nie spełniły. Są kobiety, które fantazjują o gwałcie. Wcielają się w swoich fantazjach w ofiarę gwałtu. Tylko w fantazjach. Faceci też tak mają – niektórzy np. snują wyobrażenia, że inni faceci bzykają ich żony. Są zboczeni? Nie, są zupełnie normalni.
Monopol na normalność
Ci bez fantazji mają jeszcze jedną przywarę. Wydaje im się, że tylko im jest dane oceniać co jest dozwolone, a co nie. Wydaje im się, że normalne jest to, co dla nich jest normalne, a to co uważają za “chore” jest nienormalne, albo mówiąc wprost – zboczone.
Prawda jest jedna i nie do podważenia. Normalne jest wszystko to co się robi bo się lubi pod warunkiem, że nie krzywdzi się nikogo innego. Mówiąc dosadnie – rób co chcesz, tylko znajdź odpowiedniego towarzysza zabaw.
I na zakończenie:
Zboczenie – zaspokajanie popędu płciowego w sposób odbiegający od normy
a jakie są normy?